
„I coraz bardziej burzliwa i mglistsza, Fala harmonii spłynęła na błękity, I niebios coraz jaskrawość ognistsza”: „Ja nie naśladuję natury, ja pracuję jak ona”.Burza w Krakowie:
…takie moje krakowskie… Kraków na każdą pogodę w fotografii Wojtka Kaczówki.
Fotografie Wojtka Kaczówki przyciągają uwagę. Po cieszącej się popularnością wystawie w Krowoderskiej Bibliotece Publicznej przed artystą-fotografem inne wystawy, o których będą mogli usłyszeć miłośnicy krakowskiej fotografii i Krakowa w fotografii.
Wiosna: burza w Krakowie i błękit nieba nad Rynkiem. „Ja nie naśladuję natury, ja pracuję jak ona” – mógłby powiedzieć za Picasso Wojtek Kaczówka, a te bliskie mi słowa skłaniają do bliższego przyjrzenia się fotografii.
Natura i kultura spotykają się w fotografii. Niebo w kolorze burzliwym i kolor cegły Kościoła Mariackiego składają się na obraz, który wydaje się być chęcią opowiedzenia o burzy w mieście i mieście po burzy. Warsztatowe umiejętności fotografa, który realizuje swoją pasję od kilkunastu lat, sprawiają, że patrząc na fotografię, można poczuć zapach burzy w mieście.
„I coraz bardziej burzliwa i mglistsza,
Fala harmonii spłynęła na błękity,
I niebios coraz jaskrawość ognistsza”
Iwona Matejczuk