
W minioną niedzielę (8 grudnia 2013)sale Dworku Białoprądnickiego szczelnie zapełniły się krakowianami pragnącymi wysłuchać największych przebojów Jerzego Połomskiego. Niezmiennie popularny i kochany przez publiczność. Przez te wszystkie lata na estradzie nagrał kilkadziesiąt płyt i wyśpiewał piosenki, które dotąd pamięta cała Polska. „Kodeks”, „Bo z dziewczynami", czy nieśmiertelna „Cała sala” spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem przez publiczność, a w niejednym oku zakręciła się łza wzruszenia. I faktycznie, śpiewała z nim cała sala, jednocześnie falując w rytm muzyki. A gdy nie śpiewali, Połomski wypełniał krótkie przerwy zabawnymi anegdotami i dialogiem z publicznością. Atmosfera tego koncertu pod wieloma względami była niezwykła.
Szczyt popularności Jerzego Połomskiego przypadł na lata 60. i 70. Koncertował w kraju i za granicą, m.in. w Anglii, Danii, Czechosłowacji, na Węgrzech, w ZSRR, Jugosławii, RFN, NRD, Bułgarii, Rumunii, Szwajcarii, Holandii, Szwecji, Francji i na Kubie oraz wielokrotnie w ośrodkach polonijnych USA, Kanady i Australii. Dwukrotnie (w 1967 i 1969) uzyskał tytuł najpopularniejszego piosenkarza Polonii Amerykańskiej w plebiscycie radia w Chicago.
W 2006 roku, razem z zespołem Big Cyc nagrał nową wersję hitu sprzed lat – „Bo z dziewczynami”, a w rok później nagrał po raz pierwszy od dwudziestu lat nową piosenkę „Czas nas zmienia” z muzyką Marcina Nierubca i słowami Jacka Cygana (teledysk do utworu powstał w 2009 roku). Piosenka została bardzo dobrze przyjęta przez szerszą publiczność. W 2009 roku Jerzy Połomski otrzymał nagrodę Złotego Fryderyka za całokształt twórczości.