
Wieczór poetycki Doroty Różyczki w DK Podgórze przebiegał pod znakiem sztuki, a raczej pewnego rodzaju symbiozy sztuki słowa i plastyki. Sama bohaterka wieczoru - prócz poezji- para się artystycznie także wyrobem ceramiki i biżuterii artystycznej.
Zapraszamy na krótki zapis rozmowy z Dorotą Różyczką:
Marta Półtorak : Pani Doroto jak rodzi się tomik o miłości? Kiedy się do niego dojrzewa?
Dorota Różyczka : Zawsze wydawało mi się, że pisanie o miłości to sztuka, której ja w sobie absolutnie nie mam. Ale tomik o miłości musi się urodzić z emocji i u mnie tak właśnie było... Szczerze mówiąc, tomik „Strużyny oblicza miłości” powstał, dlatego, że była wówczas pewna, że nigdy już nie napisze nic o miłości. Potem miałam bardzo intensywny czas w swoim życiu, związany z różnymi właśnie odcieniami miłości. To był impuls. Obecnie nie piszę już tak intensywnie o uczuciach, pisze na inne tematy… być może przyjdzie czas, że znów będę pisała dużo o miłości.
Nie umiem pisać, gdy czegoś nie czuję, gdy coś mnie nie porusza. By pisać o miłości albo musze być zakochana albo musi mnie coś zaboleć…
Konstrukcja scenariusza wieczoru opierała się na cyklu pór roku, choć niewystępujących według kolejności astronomicznej, do których przypisane zostały słynne dzieła malarskie. Najpierw omówiona został wiosenna poezja zakochanych („Wiosna” Sandro Botticellego), potem zimowe rozstania(„Nokturn” Józefa Chełmońskiego), następnie letnia erotyka („Huśtawka” – Jean-Honoré Fragonard), a na końcu jesienne podziękowania za miłość („Babie Lato” Józefa Chełmońskiego)
Marta Półtorak : Pani Doroto – Mówi się potocznie, iż miłość to dar dla człowieka - taki, jaki można i dawać i otrzymywać - Jak poetka Dorota Różyczka dziękuje za miłość?
Dorota Różyczka : Cieszę się, że jeszcze mam serce, że ciągle mnie coś porusza, że jestem daleka od myślenia, iż miłość może się przydarzyć tylko do pewnego wieku, …bo jestem przekonana, że miłość nie ma wieku.
Tytuł tomiku autorka wyjaśniła następująco: „ Nie wiedziałam, jakie jeszcze do końca będą utwory w jego wnętrzu, ale wiedziałam, jaki chcę tytuł. „Strużyny”- ścinki z drzewa, mające różny kształt, niektóre się obrywają, inne są całością”.
Dorota Różyczka związana jest ze środowiskiem krakowskiego oddziału Związku Literatów Polskich oraz Grupą Każdy. Wydała dwa tomiki – „Przemyślanki”(2007) oraz „ Strużyny oblicza miłości”(2012).
Wiersze Doroty Różyczki publikowała Gazeta Krakowska. Artystycznie zajmuj się, prócz poezji także ceramiką i tworzeniem biżuterii.
Recytacja: Kuba Pawelec
Saksofon: Hewsep Parajan
Foto: Jola Grondal