
Teatr Stygmator
POEZJA I MUZYKA W OGRODZIE
Wiedziony dobrym przeczuciem, że mogę znowu uczestniczyć w spotkaniu dającym poczucie wiosny, udałem się na zapowiadany wieczór „Poezja i muzyka w Ogrodzie”. Jakoś gadulstwo moje
przeszkodziło mi w poszukiwaniu plakatów zapowiadających imprezę,
a już znalazłem się w pomieszczeniach Ogrodu, gdzie miało odbyć się
spotkanie.
Jak zwykle pani Violetta Zygmunt muskała tu i ówdzie przygotowane detale dekoracji, już śpiew ptaków z głośnika sączył się w wyczulone ucho poetów a już zwolna zaczęli napływać zaproszeni goście.
Zorientowałem się, że wieczór poezji - nie ma jakiegoś wiodącego tematu, i że jest to … „Poetycki miszmasz”.
Rzecz jasna, że Pani Violetta Zygmunt z charakterystyczną dla siebie delikatnością wyjaśniła zebranym, że spotkanie będzie miało w pierwszej części charakter prezentacji indywidualnej, a w drugiej części zostaną przypomniane wiersze Wandy Chotomskiej, Czesława Miłosza i Wisławy Szymborskiej.
Poprosiła przy okazji obecnego poetę Jerzego Piątkowskiego, by „wytłumaczył” się z nieobecności na poprzednim spotkaniu, na którym prezentowano Sekrety Baronowej … Tu zebrani usłyszeli, że poeta uczestniczył w spotkaniu poetyckim w Klubie Pod Jaszczurami z którym był związany przez całe lata, gdzie powstała Grupa TERAZ, i nowa fala, a ponadto w tychże Jaszczurach prezentowana była kiedyś poezja z osobistym udziałem największych poetów. Ubolewał, że piękne ongiś Jaszczury zmieniły się w podrzędną knajpę, że nie było nastroju do czytania i słuchania poezji, co było nieprzyjemnym lekceważeniem - twórców i słuchaczy … i najzwyklejszym brakiem kultury.
Po jego wystąpieniu pani Violetta Zygmunt zapowiedziała utwory poety i filozofa - prof. Ignacego S. Fiuta w jego interpretacji . W swojej bogatej twórczości poszukuje on odpowiedzi na trudne pytania jakie stawia życie. Poeta odczytał kilka utworów z wydanego
wyboru swoich wierszy „Moja Samotrake” opowiedział też kilka ciekawostek z biografii rodziny.
Ciekawe, ale i proste w poetyckiej budowie zaprezentowała wiersze
Maria Bazielich, kiedyś znana archeolog (między innymi opracowała i opisała naukowo zespół wydobytych naczyń w okolicach Siedmiogrodu
– znanej kultury Gapa, związanej w grupą społeczności łużyckiej). Co do samej poezji można dodać, że dla autorki dotkniętej chorobą SM, jest to forma psychoterapii.
Kolejną osobą, która prezentowała swoje utwory była Agnieszka Wiktorowska-Chmielewska, okazało się, przy okazji, że jest (co ciekawe, absolwentką Szkoły Pisania, która istnieje przy Uniwersytecie Jagiellońskim).
Po tej części spotkania czekała słuchaczy niespodzianka – wystąpił 10-letni Wojtek Wojtasik, który rewelacyjnie wyrecytował wiersze, W. Chotomskiej, Cz. Miłosza i W. Szymborskiej. Chłopiec zachwycił wszystkich obyciem scenicznym, wspaniałym głosem. Jest zresztą laureatem licznych konkursów recytatorskich i wszyscy wróżą mu wielką karierę artystyczną.
Warto zaznaczyć, że impreza była znakomicie przygotowana pod każdym względem i wywoływała nastrój powagi, szacunku i skupienia
co kontrastowało z aktualną atmosferą w Jaszczurach, na co narzekał poeta Piątkowski.
Uwagami dzielił się : Stary Krakus